niewidzialne miasta

4 11 2011

Kiedy kilka lat temu Jacek zaprosił nas do Niemiec zabrał nas do Frankfurtu żeby pokazać nam tamtejsze drapacze chmur. Niestety. Śnieżyca i mgła sprawiły, że nie widzieliśmy niczego i musieliśmy uwierzyć jego słowom, że gdzieś tam, za tą bielą chowa się „Manhattan”.

Takie same odczucia mieliśmy w Agrze. Zanieczyszczenie powietrza, spowodowane przez przemysł, sprawia, że widoczność spada do kiludziesięciu metrów. Wspaniałe Taj Mahal i inne budowle ogląda się jak przez mleczną szybę. Dopiero podejście bliżej pozwala cieszyć się ich pięknem. Podobnie, jeśli nie gorzej wygląda Delhi. Wspaniała aleja Rajpath, łącząca wielką Bramę Indii z Pałacem prezydenckim ma około dwóch kilometrów. Po obu stronach posadzono drzewa i zbudowano sadzawki. Niestety wszystko ginie w smogu. Niegdyś wspaniały widok kończy się po kilkuset metrach. Co ciekawe, żeby ograniczyć zanieczyszczenie, władze Delhi wprowadziły zakaz palenia w miejscach publicznych… Nie pomogło. Fabryki, samochody, motoriksze i dieslowskie generatory prądu robią swoje. Ciężko zachwycać się pieknem, kiedy nie można nawet oddychać. Aparat nie łapie ostrości za to oczy łzawią. Przydałby się bar tlenowy dla odtrucia organizmu.

w.


Działania

Informacja

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.